Podatek dochodowy a zarabianie ciałem

Obowiązkiem państwa jest dbanie o krajowy budżet, dlatego często wściubia ono swój wszechmocny nos w każdą możliwą sferę ludzkiego życia, byle tylko znaleźć powód do nałożenia podatków.

Wyczytałam*, że Urząd Skarbowy będzie żądać od bogatych kobiet udowodnienia tego, że konkretne, leżakujące na ich kontach pieniądze, wypasione jachty, czy cudownie urządzone apartamenty, zarobiły na sprzedawaniu własnego ciała, (jeśli tym będą je tłumaczyć), a nie na przykład w wyniku prania pieniędzy, czy prowadzenia nielegalnych interesów. Nie ma przeproś, muszą udowodnić skąd je mają i nie wystarczy proste stwierdzenie, że….w wiadomy. Nawet, jeśli ten wiadomy sposób wykonywały przez kilka lat w Holandii.

To za mało. Po pierwsze, urzędy innych państw są w stanie to zweryfikować, a po drugie, teraz oczekuje się uwiarygodnienia deklaracji podatkowej poprzez podanie nazwiska klienta, który skorzystał z usługi, a ten z kolei może się spodziewać wezwania do urzędu w celu opisania tejże usługi i potwierdzenia, że faktycznie miała ona miejsce. Zastanawiam się tylko, czy ma opisywać ze szczegółami czy jednak tak bardziej ogólnie?

Prawdopodobnie taki facet, jeśli już w ogóle zdecyduje się na figle z prostytutką, będzie wolał od razu wyższą stawkę, by kobieta mogła wykazać dochód i zapłacić podatek, niż narażać się na wezwanie do urzędu skarbowego w tak nietypowej sprawie (i niezręcznej – jeśli ma żonę i dzieci).

A może prostytutki powinny zakupić kasy fiskalne? Będą mogły ustawić je w strategicznym miejscu agencji towarzyskiej by wydrukować paragon (tylko jeszcze nie wiem, czy lepiej drukować przed, czy po…). Na paragonie opis: 1 x miłość francuska, 2 x penetracja bez prezerwatywy (w niektórych krajach już podobno niedozwolona), suma brutto, poniżej netto i wszyscy będą szczęśliwi.

No może z wyjątkiem prostytutek, ale sorry, dlaczego niektórzy mają obowiązek podatkowy, a inni przyjemność? (że się tak pokuszę o trochę głupi żart).

 

* w Rzeczpospolitej

98 myśli w temacie “Podatek dochodowy a zarabianie ciałem

  1. Troche bez sensu Jak legitymowac klientow,spisywac ich pesele????Jak zwykle stek klamstw.Nie maja prawa legitymowac chyba ze milicja,strarz wiejska.To sie nie trzyma kupy!

    Polubienie

    1. No więc właśnie o tym tu piszemy, że z jednek strony podatek – ok, ale jak zmusić kogoś do przyznania się, że korzysta z usług prostytutki.

      Polubienie

  2. To powinno funkcjonować w każdym kraju. Taki robol harujący uczciwie od świtu do zmierzchu odprowadza podatki więc nie rozumiem tutaj uprzywilejowanej pozycji damulek potrafiących jedynie rozstawiać nogi. Nie potępiam ich „działalności” ale przed prawem ponoć wszyscy równi ?

    Polubienie

    1. Bo nie o potępianie chodzi, najczęściej taka praca to nie kwestia wyboru tylko konieczności. Niemniej jednak ja też uważam, że jeśli legalny zawód to też legalne podatki.

      Polubienie

  3. W Gliwcach na Sztabu 11/18 też byla taka jedna co głównie zarabiala ciałem do czasu….gdyz jest juz za stara…, nawet zęby jej zgnily od zasysania no dorobila sie majatku na cudzołożeniu, jeśli dobrze pamietm bylo jej bodajże Joanna S. czy jakos tak. No niewazne. Grunt, ze wyrobila polska skarbowke na kilkaset tys zł. Teraz bezzebnie sie smieje gdy leje jej do kielicha jakies pomyje…..ta….styrana jest ale fajnie opowiada swoje zycie hehe. Zal mi jedynie bekarta co sobie przez peknietego kondona strzelila…. Stomil nawalil a pech chcial… jedni mowia kara za grzechy, ale bekart to bekart…. Normalnie zgnilizna spoleczna.

    Polubienie

  4. Śmieszne te wasze komentarze.Obowiązuje domniemanie niewinności. To raz.Jeśli Urząd twierdzi, że to nie z prostytucji ta kasa, to niech on to udowodni.Poza tym nie ma obowiązku znajomości danych klienta i gromadzenia dokumentów. więc nie ch spadają. Inna sprawa, ze klient może być obcym obywatelem i co będą wzywac Simona z Zanzibaru? Piszczie na Berdyczów…A dwa – prostytucja jest legalna. Czerpanie korzyści z cudzego nierzadu (stręczycielstwo) jest nielegalne. Pobieranie od tego podatku byłoby własnie takim czerpaniem korzyści z cudzego nierządu.

    Polubienie

  5. POWIEDZCIE MOI MILI A KTO SIE PYTA W TYM FACHU O NAZWISKO? A MOZE JESZCZE NIP I ADRES ZAMIESZKANIA? TO BZDURY. NIKT PROSTYTUTCE NIE PODA SWOICH DANYCH….

    Polubienie

  6. To nie wystarczy: wszystko ma byc filmowane i w imie jawnosci i czystoscinaszego zycia umieszczone w internecie. Internauci po filmie zadecyduja:nalezy sie podatek czy nie.

    Polubienie

  7. Powiem szczerze, że wedle mojego skromnego zdania dawno powinni je opodatkować,będą wpływy do budżetu i nie będzie tak drastycznych cięć na najbiedniejszych i druga strona medalu będą sprawdzać badania więc będzie mniej chorób 🙂

    Polubienie

    1. Jeśli chodzi o badania, książeczkę zdrowia to rzeczywiście legalizacja może przynieść pod tym względem jakąś poprawę, ale nie bardzo mi się chce wierzyć, że klient będzie chciał, żeby prostytutka podawała jego nazwisko dla uwiarygodnienia zarobków. Ciekawe jak to rozwiążą.

      Polubienie

  8. To działanie bezprawne ze strony urzędu skarbowego, żeby mogli żądać od prostytutki udokumentowania swoich dochodów i listy klientów najpierw muszą prostytucję zalegalizować , jeśli prostytucja nie jest wpisana do ewidencji działalności gospodarczej lub nie jest uznana jako zawód to w tym momencie urzędnicy urzędu skarbowego popełniają przestępstwo z ramienia państwa. To są metody zastraszania a to jest niezgodne z prawem.

    Polubienie

      1. U nas nikt nie wpisze prostytucji jako zawód Polska jest katolicka wyjdą na ulice zbulwersowani obrońcy moralności i będzie po sprawie. Ale zadziwiające jest to że walczy się o opodatkowanie zawodów kobiecych a o mężczyznach zapominają np księża nie muszą płacić podatków z jakiego powodu są bardziej uprzywilejowani? Bo wywodzą się z rodzaju męskiego?

        Polubienie

        1. No ale zobacz, ktoś juz w komentarzu napisał, że u nas prostytucja jest legalna, jedynie sutenerstwo nie. W związku z tym, skoro jest legalna, to chyba jest zawodem……czy nie?

          Polubienie

          1. Prostytucja jest zawodem w Polsce ale nie jest zalegalizowanym zawodem czyli jest tolerowana ,ale nie uznawana przez społeczeństwo.Wystarczyłoby wprowadzić legalizacje i wiele byśmy na tym zyskali. Nie możesz pójść do urzędu i zarejestrować się jako prostytutka, która chciałaby płacić podatek i opałcać składki do zus. Czyli państwo wymagając w urzędzie skarbowym udowodnienia trudnienienia się prostytucją ,listy klientów I i opłacenia podatku popełnia przestępstwo, bo nie zapewnia uprzednio prostytutce prawa do legalności w jej zawodzie.

            Polubienie

            1. O tej legalizacji też już tutaj ktoś pisał. To dało by też prostytutkom jakieś prawa ale też obowiązki. Biorąc pod uwagę jak łatwo się zarażają, a potem zarażają innych, dobrze byłoby wprowadzić książeczkę zdrowia z obowiązkowymi badaniami co jakiś czas. No i ten podatek. Ja osobiście jestem za tym, żeby go płaciły. Skoro ma być sprawiedliwie…. Przecież ludzie wykonują wiele zawodów nieszczególnie miłych a mimo to płacą podatki.

              Polubienie

              1. Prostytucja jest jednym ze sposobów prania brudnych pieniędzy nikt jej nie zalegalizuje, bo wielu wysoko postawionych panów oprócz przyjemności mogłoby stracić dużo kasy. Utrzymywanie pięknej prostytutki i obdarowywanie ją domami, ubraniami i samochodami to dla wielu mężczyzn świadectwo wysokiego statusu społecznego.

                Polubienie

                1. No i wkraczamy w tym momencie w tematykę zaszłości kulturowych, a wszędzie gdzie one są, plus gdy chodzi o duże pieniądze, możemy mieć pewność, że nic się nie zmieni, by proceder ukrócić, lub choćby ustabilizować jego sytuację prawną.

                  Polubienie

  9. To działanie bezprawne ze strony urzędu skarbowego, żeby mogli żądać od prostytutki udokumentowania swoich dochodów i listy klientów najpierw muszą prostytucję zalegalizować , jeśli prostytucja nie jest wpisana do ewidencji działalności gospodarczej lub nie jest uznana jako zawód to w tym momencie urzędnicy urzędu skarbowego popełniają przestępstwo z ramienia państwa.

    Polubienie

  10. > Obowiązkiem państwa jest dbanie o krajowy budżet, dlatego> często wściubia ono swój wszechmocny nos w każdą możliwą> sferę ludzkiego życia, byle tylko znaleźć powód do> nałożenia podatków. Wyczytałam*, że Urząd Skarbowy będzie> żądać od bogatych kobiet udowodnienia tego, że konkretne,> leżakujące na ich kontach pieniądze, wypasione jachty, czy> cudownie urządzone apartamenty, zarobiły na sprzedawaniu> własnego ciała, (jeśli tym będą je tłumaczyć), a nie na> przykład w wyniku prania pieniędzy, czy prowadzenia> nielegalnych interesów. Nie ma przeproś, muszą udowodnić> skąd je mają i nie wystarczy proste stwierdzenie,> że….w wiadomy. Nawet, jeśli ten wiadomy sposób> wykonywały przez kilka lat w Holandii. To za mało. Po> pierwsze, urzędy innych państw są w stanie to> zweryfikować, a po drugie, teraz oczekuje się> uwiarygodnienia deklaracji podatkowej poprzez podanie> nazwiska klienta, który skorzystał z usługi, a ten z kolei> może się spodziewać wezwania do urzędu w celu opisania> tejże usługi i potwierdzenia, że faktycznie miała ona> miejsce. Zastanawiam się tylko, czy ma opisywać ze> szczegółami czy jednak tak bardziej ogólnie?> Prawdopodobnie taki facet, jeśli już w ogóle zdecyduje się> na figle z prostytutką, będzie wolał od razu wyższą> stawkę, by kobieta mogła wykazać dochód i zapłacić> podatek, niż narażać się na wezwanie do urzędu skarbowego> w tak nietypowej sprawie (i niezręcznej – jeśli ma żonę i> dzieci). A może prostytutki powinny zakupić kasy fiskalne?> Będą mogły ustawić je w strategicznym miejscu agencji> towarzyskiej by wydrukować paragon (tylko jeszcze nie> wiem, czy lepiej drukować przed, czy po…). Na paragonie> opis: 1 x miłość francuska, 2 x penetracja bez> prezerwatywy (w niektórych krajach już podobno> niedozwolona), suma brutto, poniżej netto i wszyscy będą> szczęśliwi. No może z wyjątkiem prostytutek, ale sorry,> dlaczego niektórzy mają obowiązek podatkowy, a inni> przyjemność? (że się tak pokuszę o trochę głupi żart). * w> Rzeczpospolitej

    Polubienie

  11. działające na samozatrudnieniu mogły by przejść na ryczałt… min fin ustali stawkę od doboklienta… z kabaretu pamiętam, że próbowano ustalić ryczałt dla przybytków pod czerwoną latarnią… „madam prowadząca przybytek ” powinna pomnożyć stawę przez ilość dup i jeszcze przez ilość dób…to chyba było tak…

    Polubienie

  12. cóż za niewyobrażalna głupota! to oczywiste,że kobieta, która sprzedaje własne ciało w większości przypadków nie zdecydowała się na to z ot tak własnego widzi mi się, lecz konkretny przebieg życiowych wydarzeń ją do tego skłonił, wystarczy,że wstydzi się z pewnością duchowo tego co robi, bądźmy szczerzy, ‚kokosów’ z tego też nie trzepie, i teraz ma się jeszcze rozliczać? O tak, to na pewno przyciągnie klientów.

    Polubienie

    1. Obraz prostytuki się zmienia, ale masz rację, zwykle zmusza do tego sytuacja. Z jednej strony więc kobieta, która zarabia w sposób niezbyt wyszukany, pewnie wolałaby inaczej (chociaż ostatnie badania i ankiety już mówią o kobietach, które robią to mając alternatywę). Z drugiej strony klient, który oczekuje dyskrecji. To wszystko jest nie do pogodzenia z fiskusem.

      Polubienie

    2. Obraz prostytuki się zmienia, ale masz rację, zwykle zmusza do tego sytuacja. Z jednej strony więc kobieta, która zarabia w sposób niezbyt wyszukany, pewnie wolałaby inaczej (chociaż ostatnie badania i ankiety już mówią o kobietach, które robią to mając alternatywę). Z drugiej strony klient, który oczekuje dyskrecji. To wszystko jest nie do pogodzenia z fiskusem.

      Polubienie

  13. Bardzo trafnie skomentowałaś ten temat, szczególnie rozbawił mnie fragment o wzywaniu klientów w celu złożenia sprawozdania z wykonanej usługi oraz o kasach fiskalnych 😉 pozdrawiam serdecznie 😉 [zamykam-oczy]

    Polubienie

  14. Wydaje mi się, że jeżeli mają żądać dowodów, to musieliby najpierw zalegalizować ten „najstarszy zawód świata”. A wtedy może łatwiej, wygodniej i… dyskretniej byłoby założyć kasy fiskalne w domach publicznych i spokój ;)pozdrawiam i zapraszam do siebiehttp://pszczelarka.blog.onet.pl/

    Polubienie

  15. Wydaje mi się, że jeżeli mają żądać dowodów, to musieliby najpierw zalegalizować ten „najstarszy zawód świata”. A wtedy może łatwiej, wygodniej i… dyskretniej byłoby założyć kasy fiskalne w domach publicznych i spokój ;)pozdrawiam i zapraszam do siebiehttp://pszczelarka.blog.onet.pl/

    Polubienie

  16. A co z męskimi prostytutkami? I z kobietami, którym dogadzają?Branża upadnie. Ani chybi. Albo zejdzie do jeszcze głębszej konspiracji. I państwo się z tego wycofa. PozdrawiamLeslie Warszawski

    Polubienie

    1. Myślę, że jak mają zalegalizować to prostytucję jako zjawisko, tak w ogóle. Czyli: kobiet sypiających z mężczyznami, kobiet sypiających z kobietami, mężczyzn sypiających z kobietami i mężczyzn sypiających z mężczyznami. Oczywiście za pieniądzę. Bo nie chodzi o płeć, tylko właśnie o ten wymiar ekonomiczny….

      Polubienie

      1. W swoim pierwszym komentarzu trochę na luzie podszedłem do tematu.A tak serio. Nie wyobrażam sobie zdawania przez prostytutkę (płci dowolnej) relacji typu: z panem X 3 razy za tyle i tyle złotycz, z panem Y 5 razy za tyle a tyle złotych.Mam wrażenie, że jest to mimo wszystko na głowie postawione.Trochę jakby od kioskarza wymagać, żeby podał pełną listę kupujących bilety i gazety. Albo nawet fajki. Może porównanie trochę naciągane ale pokazuje w czym problem.Do prostytutek (tak sobie to wyobrażam) chodzą ludzie, którzy nie rozgłaszają tego faktu i którym na dyskrecji tych prostytutek zależy. To chyba część transakcji. W tym upatruję słabej strony zeznań przed urzędem skarbowym i coraz głębszej konspiracji.PozdrawiamLeslie Warszawski

        Polubienie

        1. No i właśnie myślę, że aby uniknąć ujawnienia takich spotkań, kliencie będą woleli zapłącić wyższą stawkę, żeby nadpłacić podatek, który będzie musiała zapłacić prostytuka…..oczywiście, jeżeli wszystko wejdzie w życie.

          Polubienie

  17. Najlepiej podać nazwiska prezydenta miasta, komendanta policji, biskupa i naczelnika urzędu skarbowego, a prowadzący sprawę niech idzie i pyta. Można też przejść się po cmentarzu i spisać z nagrobków mężczyzn zmarłych w ostatnim roku / zresztą w prasie są nekrologi/. Można też umieścić na liście nielubianego szefa z sugestią, że jego małżonka zna sprawę. Spisać tablice rejestracyjne samochodów służbowych Urzędu Miasta, IPN i innych ważnych instytucji i wpisać wstecznie w kalendarz / to dla występujących jako tirówki /. A tak naprawdę, to chyba jeszcze prawo w Polsce nakazuje udowodnić winę obywatelowi a nie on ma udowadniać swoją niewinność. Stwierdza, że ma z nierządu i nie będzie ujawniał danych osobowych klientów / ustawa o ochronie danych osobowych/.

    Polubienie

    1. Wiesz jak jest tą ustawą, niby jest a dane wypływają:) Pewnie znajdą na to jakiś nowy przepis. Ale obawiam się, że biorąc pod uwagę fakt, że ta branża jest jednak na pograniczu biznesu i etyki……legalizacja może pozostać na tym etapie na jakim jest……i to od zawsze przecież:)

      Polubienie

    2. > A tak naprawdę, to chyba> jeszcze prawo w Polsce nakazuje udowodnić winę obywatelowi> a nie on ma udowadniać swoją niewinność. Stwierdza, że ma> z nierządu i nie będzie ujawniał danych osobowych klientów> / ustawa o ochronie danych osobowych/.Właśnie o to chodzi, żeby udowadniały, że z nierządu. Jeśli masz pieniądze, a nie są z legalnego źródła, to możesz się wywinąć twierdząc, że z nierządu. Całe to absurdalne zamieszanie polega na tym, że tylko dochody z nierządu nie są opodatkowane, a z nieujawnionego źródła już tak, i to bardzo wysoko (zdaje się, że 75%). Wielu cwaniaków z szarej, a przede wszystkim czarnej strefy twierdziło np., że ma bmw, bo jego żona pracuje na ulicy. Ten komiczny przepis nakazujący wskazanie klientów to nieudolna próba naśladowania Eliota Nessa, który pogrążył Ala Capone na podatkach.

      Polubienie

        1. Ale gdzie tu absurd? Odpuszczenie doprowadziloby do tego, ze niemal kazd,y zarabialby na czarnomile sie da, twierdzac, ze to z prostytucji – to by bylo zdrowe?

          Polubienie

          1. Absurd polega na udowadnianiu niewinności generalnie. Natomiast jeśli prostytucja zostanie wpisana na listę zawodów nie będzie przeproś, będą musiały odprowadzać podatek, pytanie tylko jak to sobie zorganizują, jaki będzie wymóg. Kasa, karta podatkowa, czy może coś innego, o ile jest.

            Polubienie

  18. Już widzę ten buduar: różowe firaneczki, bordowe zasłony z pluszu, toaletka z dużym lustrem, na niej gustowna, pomalowana na różowo kasa fiskalna, tylna strona każdego wydrukowanego paragonu pokryta małymi czerwonymi serduszkami. I koniecznie jeszcze powinna być książka życzeń i zażaleń.Obawiam się,że gdy usługobiorcy będą się musieli tłumaczyć w Urzędach Skarbowych skąd mieli pieniądze i ile musieli płacić za wyszukane miłosne harce, cały interes mocno podupadnie i/lub zejdzie głęboko do podziemia. I wtedy fiskus nadal nic nie zarobi.Miłego, 😉

    Polubienie

    1. Anabell a ja wyobrażam sobie takiego gościa już po…., z którym biegnie pani i mówi „przepraszam bardzo, paragoniku pan zapomniał”Miłego:)

      Polubienie

  19. A jak ma swoje dochody udowodnić kobieta, która prowadzi dom i wychowuje dzieci, a pieniądze dostaje od męża? Ma pokazać wysprzątany dom, 3-daniowy obiad i cenzurki dzieci? Czy też powiedzieć, że zarobiła ciałem..:)A co do kawy, to najlepszą kupuję w http://www.kawalavazza.com.pl

    Polubienie

  20. A jak ma swoje dochody udowodnić kobieta, która prowadzi dom i wychowuje dzieci, a pieniądze dostaje od męża? Ma pokazać wysprzątany dom, 3-daniowy obiad i cenzurki dzieci? Czy też powiedzieć, że zarobiła ciałem..:)A co do kawy, to najlepszą kupuję w http://www.kawalavazza.com.pl

    Polubienie

      1. Zgodzę się z tym, że kobieta, która zajmuje się domem, dziećmi, mężem, sprząta, gotuje itp itd. zarabia WSZYSTKIM, w tym także ciałem, ale jak wspomniała Znikąd także mózgiem. Z tego wynika, że jej praca jest cenniejsza i wielopłaszczyznowa:)))

        Polubienie

  21. A czy można wziąć fakturę na firmę i wpuścić w koszty? Jaki vat jest na te usługi?Z drugiej strony można tę działalność podciągnąć pod incydentalną pomoc sąsiedzką.

    Polubienie

    1. Z punktu widzenia pracodawcy to może być tak: seks odstresowuje, więc żeby pomóc pracownikom w codziennym stresogennym środowisku, można mu zafundować panienkę. To tak jak z wyjazdem integracyjnym.

      Polubienie

  22. Prawdopodobnie chodzi o wystraszenie przynajmniej części „podmiotów gospodarczych” działających na tym rynku. :)Sytuacja w tej sferze u nas jest patologiczna. Państwo powinno się zdecydować czy jest to legalne i ściągać podatki (pecunia non olet) albo zdelegalizować i ścigać prostytucję. Stan obecny „niekarania” powoduje możliwość bezproblemowego prania brudnych pieniędzy. I jeszcze jedno: czy przed kontrolą skarbową muszę udowadniać swoją niewinność, czy oni muszą udowodnić moją winę?

    Polubienie

      1. Nie, nie…..Sytuacja jest następująca: namierzyli mnie w US bo kupiłem sobie pięęęęękny, duży dom, podając w PIT dochody „z innych źródeł” (jest taka rubryka, a chcę być uczciwy). No i się muszę tłumaczyć przed urzędnikiem co to za „inne”. Więc mówię że z nierządu (nick zobowiązuje :)). I teraz kto komu musi udowodnić kłamstwo/prawdę?

        Polubienie

        1. No to przecież mówię w notce, że do tej pory można był tyle stwierdzić i to było uznawane za prawdę. Teraz już nie. Teraz trzeba będzie podać, który z klientów był tak hojny, a jeśli klient to potwierdzi, to wtedy…….prawdopodobnie jemu się dobiorą do tyłka:)

          Polubienie

                1. Nie. Jeśli będziesz deklarować, że posiadasz coś legalnie i masz na to dokumenty to nic nie musisz potem udowadniać, chyba że Cię kontrolnie wezwą. Taka pokazówka dla reszty społeczeństwa.Jeśli natomiast masz ale nie jesteś w stanie podać źródła, no to chyba jasne. Więc, jeśli będziesz panem do towarzystwam, lub jedynie klientem, to w obu przypadkach możesz spodziewać się kotroli. A czy nazwiesz to tłumaczeniem się z niewinności czy udowadnianiem winy, to już w zasadzie nie ma znaczenia dla nikogo. Podatek to podatek.W zasadzie cały PIT to jest tłumaczenie sie z niewinności.

                  Polubienie

          1. Eeee no to nie jest tłumaczenie, bo najpierw zmienią prawo. Artykuł co prawda nie mówił kiedy to nastąpi, ale na pewno tak. I nie pomoże tłumaczenie, że mężczyzna nie podaje nazwiska swojej kochanki bo jest dżentelmenem:)

            Polubienie

            1. Doceniam dowcip :)Ale pewnie zdajesz sobie sprawę, że zmiana prawa w którąkolwiek stronę jest obecnie niemożliwa bo trzeba by było przyznać oficjalnie i głośno, że prostytucja istnieje. A jeszcze żeby państwo na tym zarabiało!!?? To tak jakby promowało i popierało nierząd. NIEMOŻLIWE 🙂

              Polubienie

              1. Kiedyś w ten sposób traktowano homoseksualizm. Dzisiaj już każdy nie tylko wie, że on istnieje, ale niektórzy nawet decydują się na osobisty coming out (wyjątkowo akceptuję ten angielski wręt bo jest po prostu dobry, trafia w sedno) więc być może mamy erę takiego coming out w prostytucji? Oczywiście po uprzednim zalegalizowaniu przez państwo……które jednoczesnie prędziutko wprowadzi podatki. A może zresztą one już są? Artykul mówi o tym trochę niejasno.

                Polubienie

                    1. Do takich promocji ani kasa fiskalna, ani podatek nie jest potrzebny. One są niezależne od formy rozliczeń z fiskusem 🙂

                      Polubienie

        2. Jesli od tych innych zrodel jest zaplacony podatek, pies z kulawa noga nie zapyta, co to za zrodla byly. Problem zaczyna sie, gdy kupiles rzeczony dom, a z PIT wynika, ze przy swoich dochodach musialbys na niego zbierac jakies 3000 lat zywiac sie korzonkami, i zaczynasz marudzic cos o prostytucji.

          Polubienie

      2. Obawiam się, ze mogę nie poradzić sobie z wariantem takim, że udowadniam swoja winę :)Tak z góry zakładam, mam nadzieję, że nie błędnie. :)Co na to kontroler? Wyśle mnie na reedukację?

        Polubienie

        1. W dobie telefonii komórkowej z aparatami możesz nie mieć innej możliwości jak tylko udowodnić winię, czyli ni mniej ni więcej tylko przyznać się. No i oczywiście narazić panią na karę z powodu nieodprowadzenia podatku.Tak czy siak, chyba głównie chodzi o te osoby, które nie zarabiają ciałem, one będą płacić niskie podatki (tak chyba jest w krajach, gdzie prostytuacj jest legalna).

          Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s